Skąd się biorą pyłki w obiektywie.

ze-2014-04-24-o-21.07.00

Proszę Państwa oto pyłek. Siedzi między soczewkami. Co prawda nie przeszkadza, ale oka nie cieszy. Jak ten pyłek dostał się do obiektywu? Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Zastanów się co robisz z dekielkiem po zdjęciu go z obiektywu.  Tak właśnie – wkładasz do kieszeni. Teraz podejdź do swojej torby fotograficznej i zobacz jak wygląda Twój dekiel od spodu. Nie tylko ten przedni, ale i tylni.

Stąd pyłek najczęściej przenosi się do wnętrza obiektywu i „włazi” między soczewki. Banalne? To prawda, ale czy o tym wiedziałeś?

Co pomaga – na przód dobry, hermetyczny filtr osadzony w oprawce szczelnie – np. Hoya seria HD. Na tył niestety nic nie pomoże – trzeba dbać o czystość dekielków. Co z tego, że dbamy o nasze szkło i korpus, kiedy nie mamy świadomości, że sami wkładamy do nich brud nieświadomie. Może to banalne, może nie przeszkadza, ale wiedzieć warto. Poniżej, pod zdjęciami, dalsza część komentarza. Zdjęcia przedstawiają typowe pyłki od dekla/dekli. Na „elkach” Canona widać go z tyłu również na materiale wyciemniającym.

25e609_14414141218 5e0366_14414141217

Kto się czuje na siłach, a nie jest to sprawa aż tak skomplikowana w wielu przypadkach, może poszukać instrukcji jak przedmuchać pyłki ze swojego obiektywu. Na przykład:

Sam robiłem to wielokrotnie na popularnych szkłach. Czasem nie trzeba nawet zdejmować soczewki. Ważne by nie używać sprężonego powietrza. W sieci znajdziecie wiele poradników. Dbajcie o swoje dekle!

Winny zamieszania poniżej:

ze 2014-04-24 o 20.53.27

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii poradniki i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.